IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 4:51 pm

Sam:
Dzisiejszego wieczoru Unko Enterteiment zorganizowało wielką imprezę. Imprezę z okazji debiutu Wiewióreczek. Oczywiście wstęp tylko dla tych z wyższych sfer, do których ostatnimi czasy należał także i Sam. Szczerze mówiąc to chwilowo miał dość tych wszystkich ludzi, którzy cały czas do niego podchodzili i albo gratulowali, albo pytali o dalsze plany no i inne duperele. Do tego Hiroś mu gdzieś zniknął. Taa, on wiedział, że pewnie poszedł z Toru miziać się do jakiegoś konta. Taa, oni myśleli, że on nie wie. Dobre sobie.
Tak czy inaczej usiadł przy barze, aby nieco napić się tego i owego.

Hei0chan:
A Heisuke bawił się w tym czasie w najlepsze, pijąc ze wszystkimi, odtańcowując dziwne tańce i wygrywając w konkursie karaoke, no bo przecież - co to nie on! Toru gdzieś zniknął, co nieco z początku zaniepokoiło wokalistę, ale już po chwili stwierdził, że nie ma się co martwić. Zabawa byłą po stokroć ważniejsza. Był wyjątkowo widoczny w tłumie i... dość pijany... Kompletnie.

Sam:
Miał już kufel piwa za sobą, więc trzeba ruszyć na parkiet. Hmm, może wyrwałby sobie kogoś na dzisiejszą noc? Pomysł bardzo ciekawy. Na pewno znajdzie się tu jakaś naiwna dzieweczka. Nagle zauważył coś interesującego. Ktoś wyjątkowo dobrze się tutaj bawił, chyba nawet aż za dobrze. Sam przez chwilę przyglądał się nieznajomej osobie, aż w końcu uśmiechnął się szeroko. Poszedł w stronę Hei0chana i przyłączył się do tańca obok niego.

Hei0chan:
No cóż, z Heisuke było wiadomo od początku, co jest nie tak, w sensie... było tak, ale inaczej. Można śmiało powiedzieć, że ten nie rozpoznał Sama. Ba, był święcie przekonany, że ma do czynienia z kimś innym. A może to odruch chorej wyobraźni chłopaczka? Na razie tańczenie, wygibasy i inne takie, a potem... W myślach uśmiechnął się lubieżnie <co mogło przełożyć się także na rzeczywisty obraz>.

Sam:
Już po kilku chwilach mógł stwierdzić, że Heisuke zupełnie nie ogarniał rzeczywistości. Nawet odnosił wrażenie, że wokalista jakoś dziwnie zaczął się do niego uśmiechać. Hmm, czyżby brał go za kogoś innego? W sumie w takim stanie... Zaśmiał się w duchu i przysunął się do niego bliżej. Nieznacznie przejechał dłonią po jego ramieniu, chcąc sprawdzić, jak bardzo tamten nie wiedział co się dzieje.

Hei0chan:
A on czuł się wręcz wniebowzięty! No bo jakżeby inaczej, gdy tak pięknie zajmował się nim właśnie... no, chyba to był ON. W sensie TEN JEDYNY, który odrzucił jego miłość przed rokiem. A jednak ogarnia go swoją ręką, to było tak piękne! Widac było tę minę... błogą.

Sam:
Mina Heisuke potwierdziła wszystko. Uśmiechnął się kącikiem ust. O tak, on już wiedział co będzie robił tego wieczoru. Przeniósł na chwilę rękę na jego plecy i przejechał nią po całej ich długości. Oczywiście wszystko starał się robić tak, by nie wprowadzać zbytniego zamieszania dookoła. Chociaż jak tak patrzył, to większość tutaj była w podobnym stanie do Hei0chana.

Hei0chan:
Heisuke chwycił bluzkę swojego nowego adoratora i powoli, powoli zaczął się z nim przemieszczać w stronę. No właśnie, w stronę czego? Chyba wyjścia, przynajmniej taki był zamiar. Patrzył się na niego z takimi iskierkami, że chyba zrobił Samowi jeszcze więcej powodów, by tamten z nim został.

Sam:
No, no, widać sam Sam (XD) nawet nie musiał o to prosić. Taki zwrot wydarzeń wyjątkowo mu odpowiadał. Nieznacznie wyszli tylnym wyjściem, a potem na parking. Białowłosy otworzył przed nim drzwi do swojego mega super wypasionego grata, sam siadł na miejscu kierowcy i pojechali.

Hei0chan:
<Piłeś - nie jedź XD>
Hei-chan opadł na razie na ramię kierowcy, chyba przysnął. Jak się obudzi, będzie wciąż pijany, a ponadto... jeszcze bardziej horny XD

Sam:
W końcu zaparkował przed jakimś blokiem. Spojrzał na śpiącego Heichana i pogłaskał go lekko po policzku, by ten się obudził. Uśmiechnął się do niego, po czym wysiadł z auta i wziął go na ręce, bo czuł, że tamten może nie da rady przejść kawałka po schodach. W ten sposób znaleźli się w jego mieszkaniu. Sam bez skrępowania od razu poszedł do sypialni i położył go na łóżku.

Hei0chan:
Hei-chan rzeczywiście się obudził, ale wciąż nie do końca ogarniał. Kiedy ON wziął go na ręce, poczuł się, jakby był w siódmym niebie. Objął jego szyję. Chyba na pocałunki można jeszcze zaczekać, prawda? Kiedy weszli do mieszkania, nie rozglądał się specjalnie. Liczył się tylko ON. Żadne łóżko nigdy nie było tak miękkie, tak wspaniałe!

Sam:
Teraz kiedy wreszcie byli w odosobnieniu mógł się poważniej za to wszystko zabrać. Wszedł na łóżko i zawisł nad nim. Zbliżył swoją twarz do jego i pocałował namiętnie. W między czasie włożył rękę pod jego koszulkę i zaczął dotykać jego nagiego ciała, tym samym powoli ściągając z niego wyżej wymienioną część garderoby.

Hei0chan:

Oddał pocałunek i kiedy tylko ON zdjął z niego koszulkę, Hei-chan zaplótł swoje ramiona na jego szyi i starał się nie odklejać od jego ust. O nie, nie. Tak łatwo się go nie pozbędzie. Twardziutki jeszcze nie był, ale to kwestia czasu.

Niesamowite jak Heisuke tak bardzo chciał z nim współpracować. Po chwili przestał całować jego usta i przeniósł się nieco niżej na szyję. W ten sposób zaczął schodzić coraz dalej. Powolutku sięgnął ręką do rozporku emosia.


A on nawet sam ten rozporek rozpiął, żeby ON nie musiał. Pochylił się, by być bliżej NIEGO. To było tak wspaniałe uczucie! Smakował tak dobrze i nawet nie czuło się papierosów, co było dośc niesamowite.

Nie ma co ukrywać, że zachowanie Heisuke było z każdą chwilą coraz bardziej pociągające. Tak jakby to on wręcz rzucał się na Sama. Białowłosy tylko zachichotał w duchu, za bardzo nie przejmują się, że to co robi jest raczej ZŁE. Chociaż, wokalista CK ani razu nie wspomniał o żadnym imieniu, więc teoretycznie nic strasznego się nie działo.
Skoro rozporek został rozpięty, Burton odsunął się od niego na chwilę i ściągnął z niego dolną odzież.

I właśnie w tym momencie w swoim uchu, Sam mógł usłyszeć krótkie słowo:
- Toru... - szept zdawał się dość lubieżny, jeśli można tak to nazwać. Był spragniony bliskości, co tu dużo mówić.

A jednak, to powinien być ktoś inny. Sam jednak za bardzo się tym nie przejął, wręcz zaśmiał się cicho. Toru. Przykro mi, ale Toru chyba znalazł sobie już innego chłoptasia. Uśmiechnął się lekko w stronę i pogłaskał po policzku. Lekko musnął jego wargi, po czym przeniósł swoje usta na jednego z jego melonów. Drugą ręką za to położył na męskości emosa.

Tamten nie odpowiedział, ale kiedy tylko odpowiednie części ciała znalazły przyjemność, chłopak przechylił się do tyłu i oddychając ciężko, czuł, jak coś między nogami mu twardnieje.

Złapał jego całą męskość w dłoń i zaczął powoli nią poruszać. Po jego ruchach można było stwierdzić, że doskonale wie, co robi. Odlepił się od jego sutków i sięgnął pod łóżko wyjmując żel. Jeszcze przez chwilę bawił się jego przyrodzeniem, po czym przestał. Złapał go za uda i rozchylił je lekko. Nawilżył swoją dłoń i powoli zaczął wkładać w niego pierwszy palec.

Ach, jaka to rozkosz wypływała z tegoż działania! Jakież to wspaniałe uczucie! Najpierw palce. O tak, palce! Jęknął aż z rozkoszy, To musiało byc prawdziwie straszne dla Sama, a może...

No cóż Hei0chan nie miał problemów jak Hiroś, więc Sam szybko mógł dołożyć drugi palec, a potem także i trzeci. Wtedy mógł stwierdzić, że jego dzisiejszy kochanek mógł go przyjąć do siebie. Wolną ręką rozprowadził nieco żelu no swojej męskości, po czym szybko zastąpił nią palce. Najpierw poruszał się wolno, aby Hei0chan się przyzwyczaił do niego, ale zaraz mocno przyspieszył.

Och, jaka rozkosz! Jakże wspaniale, jak cudownie! I miliard innych cudnych epitetów, do których zdolny byłby tylko umysł Hei-chana.
- Toru! TORU! - krzyczał w ekstazie.

Cały czas trafiał w odpowiednie miejsce, więc musiał dać Hei0chanowi wiele przyjemności. W momencie, gdy tamten zaczął krzyczeć imię swojego ukochanego, Sam tylko parsknął śmiechem. Normalna osoba powinna się zdenerwować czy coś, a on... szczerze mówiąc to w obecnej chwili cisnął niezłą pompę z tego wszystkiego. No bo jak można być aż tak głupim i naiwnym?
Jeszcze kilka szybkich i głębokich ruchów i mężczyzna poczuł spełnienie. Wyszedł z Hei0chana i położył się obok.

Tamten spełnil się w podobnym momencie, żeby było śmiesznie. I zasnął. Pijany Hei0chan o.o
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 5:06 pm

Obudził się tego jakże pięknego poranka. Oczywiście, że pięknego w końcu miał za sobą bardzo bujną noc. Usiadł na łóżku i spojrzał w stronę wokalisty. Pokręcił z niedowierzaniem głową i zaśmiał się w duchu. Nagle przypomniał sobie, że gdy tamten wstanie, może nie być już taki miły. Hmm, a zresztą.
Poszedł do łazienki, żeby się umyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 5:16 pm

Obudził się, a tak właściwie, to jeszcze nie. Chwilowo kręcił się z boku na bok, ale wreszcie otworzył najpierw jedno, potem drugie oko i odkrył, że obok niego NIE MA Toru. Podniósł się, ziewnął i przeciągnął. Miał nadzieję, że jego kochanek przyniesie mu śniadanko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 5:20 pm

Ś... Śniadanko? No chyba nie... xD

Sam bez zbędnego stresu spokojnie wziął prysznic, po czym wyszedł z łazienki, owinięty ręcznikiem w biodrach. O, zauważył, że Heisuke zdążył się już obudzić. No to teraz będzie śmiesznie~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 5:27 pm

Przeciągnął się jeszcze raz i znalazł jakieś części garderoby, by przynajmniej okryć swoją męskość. Założył też spodnie i na razie... czekał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 5:30 pm

Sam wszedł do sypialni i oparł się o framugę drzwi.
- Jak się spało? - zapytał z łobuzerskim uśmiechem. Hmm, ciekawe czy zacznie się na niego wydzierać... Może czymś w niego rzuci?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 5:42 pm

Teraz w sumie zorientował się, że chyba nie jest we właściwym mieszkaniu, ale w sumie... Toru niedawno coś zmieniał, więc może to tu. A zresztą. Dopiero z zamyślenia wyrwał go nieznany mu głos. Odwrócił się gwałtownie i zamarł. Wtedy dopiero przed oczami stanęła mu wczorajsza noc. Nieee... Więc to nie był... Rzucił się z pięściami na wokalistę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 5:47 pm

Ooo~~ Jak słodko, rzucił się na niego~~ Szybko złapał go za rączki i odwrócił go tyłem do siebie, cały czas trzymając za łapki. Zniżył lekko głowę i dmuchnął mu w ucho.
- Nieładnie, nieładnie~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 5:50 pm

- Puść mnie! - Jego płaczliwy ton zdawał się być coraz bardziej płaczliwy. Po uświadomieniu sobie tego, co się stało, łzy napłynęły mu do oczu i powoli zaczęły spływać po policzkach. Postawił z całej siły stopę na stopie Sama.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 6:00 pm

Rozpłakał mu się. Ej... naprawdę? Sam nie lubił jak ktoś zaczynał mu płakać, zwłaszcza z jego winy. Już nawet chciał go puścić i okazać nieco dobroci, gdy poczuł, że nadepnięto mu na stopę i to nawet dosyć mocno. Czując lekki ból, syknął. No tak, w końcu był boso więc trochę to odczuł. Momentalnie wypuścił ręce Hei0chana, który spokojnie mógł się wydostać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 6:03 pm

Odrzucił jego ręce i płacząc, po prostu wybiegł z tego mieszkania. A już myślał, że to było tak piękne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 6:09 pm

Westchnął ciężko. Doprowadził Hei0chana do płaczu. Było mu trochę z tym faktem ciężko, więc postanowił to olać. W końcu i tak to wszystko wróci, kiedy tylko pójdzie do pracy. No właśnie, wokalista ostatecznie chyba go jednak nie poznał? W sumie na razie Sam nie był na tyle ważny, żeby takie persony jak Heisuke miały na niego zwracać uwagę. Uśmiechnął się szeroko. No, teraz to chyba się zmieni.
Ubrał się i jakoś ogólnie ogarnął i pojechał do Unko Ent~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 6:12 pm

Pojawił się w wytwórni, by wylać jakoś swój żal w nowej piosence. Napisał ja dość szybko, kiedy Toru zjawił się na miejscu, był zdziwiony, że ma pisać muzykę do czegoś, o czym tak właściwie nie wiedział nic. Hei-chan zazwyczaj nie spieszył się z pisaniem, a teraz... Szedł teraz ze swoim zeszycikiem przez korytarz, a za nim Toru, który chyba nie rozumiał ponurego nastroju chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 6:17 pm

Los chciał, że w praktycznie tym samym momencie z drugiej strony korytarza pojawił się Sam z Hirosiem. Oboje wesoło parli przed siebie, rozmawiając o jakiś totalnych pierdołach, gdy nagle... zobaczyli Hei0chana. Wokalista zaśmiał się cicho, a basista westchnął ciężko, wiedząc, że jest obiektem hejtu. Tak czy inaczej szli dalej w ich stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 6:21 pm

Toru odetchnął głęboko, widząc Hirosia z wokalistą, ale to raczej Hei-chan miał w tym momencie większe problemy ze sobą. Zatrzymał sięw bezruchu, tak, że Toru się z nim zderzył.
- Heisuke, idź - popędził go, nieco zdziwiony tą sytuacją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 6:25 pm

W momencie bliskiego już minięcia się, Hiroś nieznacznie kiwnął głową w stronę Toru, żeby tylko bardziej nie rozdrażaniać Hei0chana. Dzisiaj naprawdę nie chciało mu się z nim męczyć. Za to Sam... Sam szedł cały rozpromieniony. Posyłał uśmiech to tu, to tam, a gdy minął się z kolegami z CK, puścił oczko w stronę emosia. Zaśmiał się pod nosem i ruszył dalej, jak gdyby nigdy nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 6:35 pm

Hei-chanowi zrobiło się nagle niedobrze. Zeszyt wypadł mu z rąk, a emoś poleciał czym prędzej do toalety. Chciał koniecznie zmazać z twarzy te obrzydliwe pocałunki obcego mu człowieka. Toru nieco się tym zmartwił, nawet pytał się, czy coś się stało, ale Hei0chan, jak każde emo dziecko, twierdził, że to nic takiego. Był wyjątkowo wzburzony...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 6:50 pm

Parę dni później~~
To był... hmm... pokój 74759! Zupełnie niepozorny, znajdujący się prawie na głównym korytarzu, obok innym normalnych miejsc. Znajdowało się w nim... wszystko? O tak, pomieszczenie to zupełnie przypadkowo stało się jakimś składzikiem, gdzie każdy wrzucał wszystko, gdy nie wiedział co z tym zrobić. Tak więc tam było WSZYSTKO. Nawet przebranie dla Wróżki Zębuszki, jeśli ktoś byłby zainteresowany. Siedział tam Sam. Tylko po co? A tak sobie jakoś. Razem z Hirosiem stwierdzili, że nikt tam nie wchodzi, bo każdy się boi... i jest to idealne miejsce na ukrycie się przed menadżerem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 7:01 pm

Hei-chan miał nagłą potrzebę ukrycia się przed światem. Składzik znał już od dość dawna, więc postanowił udać się właśnie tam. Otworzył drzwi i zamknął za sobą, mając nadzieję, że nikt nie będzie go tu szukać. Ale zaraz, zaraz... NIE.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 7:04 pm

Ktoś tu wchodził... o nie! To chyba nie był nikt niemile widziany? Patrz szef, szef szefa i tacy tam. Uśmiechnął się po chwili. O nie, nie, nie... przecież to był jego uroczy kochanek. Wstał szybko i szybko położył dłoń na drzwiach, aby uniemożliwić Hei0chanowi możliwość ucieczki.
- Co tam? - zapytał z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 7:07 pm

Wzdrygnął się, widząc kątem oka jakąś dłoń. To był... on. Ten cholerny piękniś.
- Mógłbyś mnie łaskawie puścić, zboczeńcu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 7:10 pm

- Łohohoho, jakich tu mocnych słów używamy - zaśmiał się. - Zboczeńcu? A dlaczego? Nie przypominam sobie, dlaczego zasłużyłem na taki tytuł.. hmmm~~ - Cały czas milutko się do niego szczerzył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 7:12 pm

Jego ręka powędrowała szybko, by spoliczkować Sama.
- Domyśl się - wysyczał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sam Burton

avatar

Join date : 03/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 7:16 pm

Ojoj, dostał w twarz. Szybko zrobił smutną minkę i dotknął obolały policzek.
- Teraz jest mi smutno :C Nie ma mowy, żebym cię stąd wypuścił :C - Usiadł na podłodze, teraz opierając plecy o drzwi. Skrzyżował ramiona na piersi i strzelił focha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Heisuke Yoshitaka

avatar

Join date : 10/04/2013
Liczba postów : 38

PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   Sro Kwi 10, 2013 7:28 pm

Heisuke za to oparł się o przeciwległą ścianę koniec końców.
- I co, będziemy tu siedzieć? - Wyraźnie się irytował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW   

Powrót do góry Go down
 
Pokemoniasty temat dla tró PoKeMoNóW
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Statystyki Pokemonów
» Statystyki, a natura pokemonów!
» Ability- umiejętności pokemonów
» Występowanie Pokemonów
» Wymiana bannerami - jedyny temat, w którym mogą pisać goście

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Unko PBF :: Gramy-
Skocz do: